Naturalny demakijaż (Oil Cleansing Method)

Demakijaż powinien być bardzo ważnym elementem naszej codziennej pielęgnacji i to nie tylko w dni, kiedy mamy na sobie makijaż. Nawet jeżeli nie macie na sobie tuszu do rzęs, cieni na powiekach, kredki na oczach czy różu na policzkach, to i tak wasza cera potrzebuje oczyszczenia. Chociażby z kurzu, potu, bakterii czy innych zanieczyszczeń. Oczyszczanie twarzy powinno być obowiązkowym etapem przed nakładaniem kremów itp. 

Przez wiele lat do demakijażu używałam różnych kupnych mleczek czy płynów, jednak jak jakiś czas temu popatrzyłam na ich składy to trochę się przeraziłam. Długie listy, bardzo często zawierające mikroplastik.. Poza tym nigdy nie byłam do końca zadowolona z kupnych płynów do usuwania makijażu (szczególnie z oczu), ponieważ często nie udawało mi się w 100% usunąć tuszu i rano budziłam się z czarną smugą pod okiem. Dodatkowo oczy często mnie piekły po takich zabiegach, nawet jeśli używałam bardzo drogiego produktu z teoretycznie dobrej firmy.

Jakiś czas temu usłyszałam o naturalnym sposobie na usuwanie makijażu i czyszczeniu twarzy, czyli o metodzie OSM (Oil Celansing Method). Pomimo, że słyszałam i czytałam o niej same pozytywne opinie przez długi czas nie odważyłam się jej wypróbować. Parę tygodni temu uznałam, że w końcu przyszedł odpowiedni moment. Stwierdziłam, że skoro i tak mam w domu zapas oleju ze słodkich migdałów, który kupuję do zrobienia np.  domowego balsamu do ust , to spróbuję wykorzystać go przy demakijażu. I to była jedna z lepszych decyzji w ostatnim czasie :).

IMG_3682 2

Dla mnie olej migdałowy jest idealny. Jest też hipoalergiczny, więc mnie nie uczula :). Usuwa makijaż w 100%, oczyszcza twarz i dodatkowo nawilża moją skórę. Jeżeli nie sprawdzi się u Was, to możecie poszukać innego oleju albo stworzyć własną idealną mieszankę olejów do demakijażu :).

Dlaczego demakijaż olejem działa?

Jak za pewne pamiętacie ze szkoły tłuszcze (w tym nadmiar sebum) najlepiej rozpuszczają się właśnie w tłuszczach. Proste, prawda? Jak się okazuje wcale nie potrzebujemy produktów z długą listą składników.

Naturalny demakijaż w duchu zero waste

Przy moim dzisiejszym demakijażu nie produkuję już takiej ilości śmieci jak kiedyś. Nie kupuję gotowych produktów w plastikowych opakowaniach i nie używam jednorazowych wacików (sam wacik plus opakowanie). Zamiana jednorazowych wacików kosmetycznych na te wielorazowe była jedną z pierwszych świadomych zmian w kierunku zero waste, które podjęłam. Już od ponad 8 miesięcy nie kupiłam nowych wacików :). Jak przypomnę sobie ile śmieci tworzyłam przy zwykłym demakijażu to aż robi mi się słabo.. Dzisiaj na okrągło używam 5 wacików :D. Tak naprawdę to na upartego wystarczyłby mi jeden wacik, ponieważ po każdym demakijażu wystarczy go umyć mydłem i ciepłą wodą i znowu jest czysty :). Zamiast plastikowego opakowania mam olej w szkle :). Moim marzeniem byłoby znalezienie takiego sklepu, który przyjmuje zużyte butelki po olejach i robi w nich nowe produkty – może znacie taki?

Dobrze, to teraz przejdźmy do działania:

Czego potrzebuję?

  • 1 wacika wielorazowego
  • oleju ze słodkich migdałów

Jak to robię?

Na początku zwilżam skórę twarzy wodą. Potem wmasowuję w twarz kilka-kilkanaście kropli oleju. Masaż ma być przyjemny i trwać przez dłuższą chwilę :).  Następnie do oka przykładam zamoczony w bardzo ciepłej wodzie wacik. Trzymam przez kilkanaście sekund i ściągam wacik w dół. Czynność powtarzam z drugim okiem. Jeżeli jeszcze coś zostało to przemywam wacik pod ciepłą wodą, dodaję na niego (lub na twarz) jeszcze trochę oleju i powtarzam czynności. Następnie przecieram ciepłym wacikiem resztę twarzy. Na koniec przemywam twarz czystą wodą :).

Najczęściej demakijaż wykonuję pod prysznicem. Wtedy najłatwiej mi wyczyścić wacik i ponownie używam tego samego.

Tak zrobiony demakijaż pozwala mi przejść do następnych kroków pielęgnacji twarzy tj. nałożenia hydrolatu i kremu, ale o tym w innym poście.. 🙂

Na różnych filmikach instruktażowych widziałam, że wiele dziewczyn zamiast wacików wielorazowych używa ręcznika zamoczonego w ciepłej wodzie. Po masażu twarzy olejem (olejami) dziewczyny przykładają do twarzy ciepły ręcznik odczekują chwilę i na koniec wycierają miejsca, gdzie jeszcze np. widać resztki makijażu. Wydaje mi się, że ten sposób też jest bardzo fajny, więc możecie go wypróbować :). Pamiętajcie, żeby nie „szorować” twarzy, tylko delikatnie przykładać ciepły ręcznik/ wacik.

IMG_3717 2

Tym razem zagapiłam się przy robieniu zakupów i nie zauważyłam, że kupiłam olej rafinowany. Zazwyczaj mam nierafinowany i Was również polecam kupno tego drugiego :).

Dajcie znać, czy już próbowałyście oczyszczania twarzy metodą Oil Cleansing? Jeśli tak, to jakich olejów używacie?

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: